Mówca 1pl
Szanowni Państwo, dzień dobry. Witam Państwa bardzo serdecznie na uroczystości wręczenia nagrody Orła Jana Karskiego, parlamentowi europejskiemu, reprezentacji. Dzisiaj przez panią przewodniczącą Robertę Metsoli, którą witam bardzo, bardzo serdecznie. Pozwalam sobie przywitać Państwa, oczywiście, ale— Szczególnie cieszę się z obecności pana Andrzeja Poczobuta wśród nas, i chciałem panu— I chciałem panu bardzo serdecznie podziękować za pański hart ducha, za pańską siłę, i zasady, którymi jest pan wierny. Jest pan dla nas przykładem. Bardzo proszę o zabranie głosu pana Andrzeja Lutka, który powie kilka słów o nagrodzie Orła Jana Kerskiego i o jej laureatach.
Mówca 2pl
Czcigodni goście, nagroda Orła Jana Karskiego jest jedyną jaką sam i tylko w swoim imieniu ustanowił za życia profesor Jan Karski. Nie jest więc nagrodą jego imienia, a jego nagrodą. Spacerując któregoś wiosennego dnia 2000 roku ulicami waszyngtońskiego Georgetown, ze swoim najbliższym przyjacielem i współpracownikiem Waldemarem Piaseckim, dostrzegł Jan Karski na wystawie sklepu z antykami dwie statuetki orła. Zwróciły jego uwagę bowiem, jak potem mówił, przedstawiały mądry i inteligentny wizerunek tego majestatycznego ptaka, prezentowanego zwykle w agresywnych i wojowniczych pozach. Profesor skonstatował, że taki mądry orzeł mógłby być jakimś przesłaniem dla jego rodaków, obie statuetki zostały zakupione jeszcze tego dnia w powstała koncepcja nagrody oraz jej motto: "Dla tych, którzy nad Polską godnie potrafią się zafrasować". Z czasem zostało ono uzupełnione o "I dla tych, którzy nie będąc Polakami, dobrze Polsce życzą". Od chwili ustanowienia nagroda zyskała międzynarodowy prestiż i uznanie. Jej laureatami jest pięciu laureatów Nagrody Nobla, czterech prezydentów państw, kilku znanych liderów religijnych i kilka światowych organizacji służących pokojowi i idei "nigdy więcej".
Mówca 3en
Nigdy więcej.
Mówca 2pl
A także Galeria Postaci Zaangażowanych w Budowę Dobra Ogólnego. Jeden z jej pierwszych laureatów, noblista i kreator pojęcia Holokaustu Elie Wiesel, powiedział, że tak naprawdę pozycja nagrody mierzona jest czasem jej akceptacji przez kandydata. Sam zaakceptował ją w 4 minuty. Nie zdarzyło się, abyśmy musieli czekać dłużej niż tydzień z akceptacją. Instytutowi Pamięci Yad Vashem zajęło to 2 godziny. Prezydenci Polski Lech Wałęsa i Aleksander Kwaśniewski zrobili to w ciągu dnia. Prezydent Izraela Szymon Peres akceptował na następny dzień, podobnie Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i izraelskie Muzeum Bohaterów Getta. Prezydent Niemiec Horst Köhler na trzeci dzień, również szybko lider białoruskiej opozycji demokratycznej i późniejszy noblista Aleś Białacki. Podobnie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński. Bohaterowie polskiej historii współczesnej: Jacek Kuroń, Adam Michnik i Karol Modzelewski oraz Tadeusz Mazowiecki w podobnym tempie. Niewiele więcej zajęło to Orianie Falaci, czy światowej organizacji dobra publicznego Rotary International. Nie czekaliśmy tygodnia. Na prezydenta światowego kongresu Żydów, Ronalda Laudera, wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej Werę Jurową, czy społeczność włoskiej wyspy Lampeduza. Niewiele więcej na odpowiedź rodziny zamordowanego rosyjskiego opozycjonisty Borysa Niemcowa, trochę dłużej na odpowiedź więzionego Aleksieja Nawalnego. Nie miała problemu z szybką decyzją rodzina amerykańskiego przedsiębiorcy, filantropa, polityka i prezydenta Stanów Zjednoczonych Herberta Hoovera, za nie dające przecenić się zasługi dla powrotu na mapę Europy Niepodległej Polski dzieło pomocy w jej powojennej odbudowie oraz ratowanie zdrowia i życia polskich dzieci oraz za oczywisty wpływ na formowanie systemu wartości i życiowej postawy Jana Karskiego. Także budzić musi nasz szacunek niezwykle szybka akceptacja dziś wręczanego Orła Jana Karskiego przez panią przewodniczącą Parlamentu Europejskiego Robertę Mencowę. Wszystko to, oprócz satysfakcji, budzi także naszą dumę, że Jan Karski postrzegany jest jako patron tych
wartości ludzkości, które są nam tak potrzebne, a tak nam ich wciąż brakuje. Kończąc, pozwólcie mi dostojnie zebrani, że zakończę ten najkrótszą z możliwych panoramę nagrody, prostą konkluzją. Wierzymy, że Towarzystwo Jana Karskiego ją administrując, stworzone krótko po śmierci naszego patrona, głównie przez ludzi, którzy za jego życia byli jego towarzystwem, jak też kapituła nagrody Orła Jana Karskiego, dochowają wierności dziełu i myśli profesora. Opinie międzynarodowe, że orły są jedną z najważniejszych nagród wychodzących z Polski, należy przyjmować z dumą, jako recenzję dzieła utrwalania pamięci wielkiego człowieka, który nagrodę stworzył, a lotowi orłów kierunek wytyczył. Dziękuję bardzo.
Mówca 1pl
Szanowni Państwo, chciałem prosić pana Andrzeja Poczobuta. Honorowego członka Towarzystwa Jana Karskiego, o wygłoszenie laudacji nagrodowej Parlamentu Europejskiego przygotowanej przez Waldemara Piaseckiego. Ona będzie zakończona nagraniem wideo finału historycznej mowy Jana Karskiego "II grzech pierworodny".
Szanowni PaństwoSzanowna Pani Przewodniczącapl
Szanowni Państwo, Szanowna Pani Przewodnicząca, mój przyjaciel Waldemar Piasecki przewodniczący Towarzystwa Jana Karskiego i jego najbliższy współpracownik zwrócił się do mnie z prośbą o odczytanie tej laudacji. Zrobię to z wielką przyjemnością. Przede wszystkim dlatego, że dla mnie Jan Karski jest wielkim bohaterem, i bardzo szanuję parlament europejski, jestem niezmiernie wdzięczny mu, za to, że w czasach, które były dla mnie niezwykle trudne, uhonorował mnie nagrodą imienia Andrzeja Sacharowa. Nagroda Orła Jana Karskiego dla Parlamentu Europejskiego trafia za przedstawicielskie jednoczenie Europy i formowanie rzeczywistości europejskiej w imię wspólnej, lepszej przyszłości. Pragniemy podkreślić tą decyzją polski wkład historyczny w budowę europejskiej integracji i jedności, związany z postacią Józefa Ratzingera, który już w 1948 roku zorganizował Kongres Europejski w Hadze z udziałem 25 państw. Forum stało się zaczynem i inspiracją integracji europejskiej, zapoczątkowało stworzenie Rady Europy i Ruchu Europejskiego, oraz w dalszym planie w 1960 roku powstanie Parlamentu Europejskiego, czego polski polityk wizjoner już nie doczekał. Jan Karski był współpracownikiem Józefa Ratzingera, zarówno podczas dramatycznych lat wojennych, jak i w latach powojennych, oraz był entuzjastą idei przyszłego globalnego porządku politycznego, opartego na integralnej transatlantyckiej współpracy Stanów Zjednoczonych i Zjednoczonej Europy. Nagroda Orła jest zatem symbolicznie dedykowana jednemu z ojców wspólnoty europejskiej, Polakowi wartemu naszej pamięci. Doceniamy rolę europarlamentu i jego wysiłki, aby dzisiejszą Europę zrobić lepszym wspólnym miejscem do życia. Przy pełnej świadomości wszelkich wyzwań, przeszkód i zagrożeń tego procesu, z którymi parlament stara się sobie radzić, i w czym zasługuje na nasze pełne wsparcie, chylimy czoła przed misją polskiego przewodniczącego tego gremium, Jerzego Buska, oraz życzymy jak najlepiej misji obecnej przewodniczącej, Robercie Mencowi. Jana Karskiego do.
Wspólnotowej idei europejskiej przywiodły zarówno studia dyplomatyczne we Lwowie pod kierunkiem prekursora prawa narodów i ich suwerenności, profesora Ludwika Ehrlicha, tak i tragiczne doświadczenia wojenne. W tym doświadczenia Holokaustu. Wizję zjednoczonej Europy opierał on na głębokim przekonaniu, że trwały pokój na kontynencie będący gwarancją rozwoju i dobrobytu można zbudować wyłącznie poprzez rezygnację z 17-wiecznej koncepcji suwerenności, według której państwa mogły czynić co im tylko podobało się w oparciu o narodowe egoizmy. Które popychają często do konfliktów, wojen, z tragicznymi skutkami zbrodni ludobójczych. Holokaust ujawnił skrajne niebezpieczeństwo płynące z niekontrolowanej, absolutnej suwerenności, ówczesne państwo niemieckie po prostu samo sobie przyznało suwerenność anihilacji innego narodu. Co więcej, uznało, że ta suwerenność będzie także tarczą chroniącą Niemcy przed odpowiedzialnością.
Mówca 1pl
Tak się nie stało. Stało się równocześnie oczywistym, że pojęcie i praktyka suwerenności musi ulec redefinicji, suwerenność musi przestać być licencją na bezkarność, gwarancją bezpieczeństwa zaś, gwarancją bezpieczeństwa zaś jest integracja europejska w oparciu o struktury wspólnotowe i rezygnację z uzgodnionej części suwerenności przez państwa członkowskie. Oczywiście to nie 31-letni w chwili zakończenia wojny Jan Karski był autorem tych koncepcji. Za ich głównego kreatora uważał on Winstona Churchilla, ojca idei Stanów Zjednoczonych Europy, ale siebie na pewno uważał za wyznawcę tej idei, za jej kapłana. Dowiódł tego całą swoją błyskotliwą karierą naukową na Wydziale Służby Zagranicznej Uniwersytetu Georgetown w Waszyngtonie oraz działalnością publiczną. Karski wielokrotnie podkreślał, że zjednoczona Europa musi mieć silny, trwały, moralny fundament zjednoczenia. Nie może być jedynie unią ekonomiczną, gospodarczą i rynkową. Czy centralnie zarządzanym technokratycznym projektem politycznym. Musi być przede wszystkim wspólnotą wartości duchowych i moralnych, opartych na bezwzględnym szacunku dla praw człowieka, godności jednostki i ochrony mniejszości. Wolontaryzm, wolontaryzm suwerennościowy nie może tym podstawowym wartościom w żaden sposób zagrażać. Zwracał także uwagę na potrzebę równości i braku hierarchii, stanowczo sprzeciwiał się dzieleniu narodów na dominujące i podrzędne. W swoim słynnym wykładzie po otrzymaniu tytułu doktora honoris causa na Uniwersytecie w jego rodzinnej Łodzi w 1996 roku wypowiedział fundamentalne słowa: "Nie ma narodów lepszych i gorszych. Narody chcą żyć i prosperować w spokoju. To ich rządy wszczynają wojny". Dodając, że niestety narodów trzeba także czasem bronić przed ich własnymi rządami. Odpowiedzialne zdanie wspólnotowych struktur europejskich powinno to uwzględniać. Wspólnota Europejska powinna też poczuwać się do odpowiedzialności za los całego kontynentu. A także tych państw i narodów, które nie są z nią formalnie stowarzyszone, ale
doznają zagrożenia. Jako długoletni wykładowca kursu "Teorie i praktyka komunizmu w Związku Sowieckim" na Uniwersytecie w Georgetown, bijącego rekordy popularności wśród studentów, między innymi do jego absolwentów należał Bill Clinton, Karski precyzyjnie wskazywał źródło europejskiego zagrożenia. Była to dla niego zawsze Moskwa. Nie dowierzał trwałości zmian zainicjowanych przez perestrojkę Gorbaczowa. Nie dlatego, że nie wierzył jego intencjom, ale dlatego, że nie wierzył, aby wewnętrzna imperialna logika systemu mogła pozwolić eksperymentowi Gorbaczowa na sukces. Niestety łatwo dostrzegamy, że jak bardzo Karski się nie mylił, kierując dzisiaj wzrok na Ukrainę, którą stara się podbić Władimir Putin. Wszystkie elementy wspólnotowej europejskiej wizji Jana Karskiego bez trudu dostrzegamy w działalności Parlamentu Europejskiego. Największym jego sukcesem od chwili powołania jako przedstawicielskiego forum opinii państw członkowskich jest jego ustrojowa ewolucja z organu czysto doradczego do potężnej instytucji współustawodawczej, która na równi z Radą Europy decyduje o kształcie unijnego prawa oraz przemianie Europy w lepsze miejsce do życia dla jej 450 milionów obywateli. Oczywiście nie jest to proces łatwy. Jest naznaczony wieloma trudnościami, a także porażkami. Także codzienną walką z wyzwaniami i zagrożeniami zewnętrznymi, ze zdeterminowaną postawą rosyjskiego najazdu na Ukrainę, z troską o zabezpieczenie się. Przed rosyjskim zagrożeniem całego kontynentu. Z przezwyciężeniem tendencji odśrodkowych próbujących rozbijać spójność instytucjonalną struktur wspólnotowych. Zestawianiem oporu fali nacjonalizmu i szowinizmu wspierającej w Europie. Z narastającymi próbami podważenia transatlantyckiego sojuszu Europy i Stanów Zjednoczonych. Wypada życzyć Parlamentowi Europejskiemu, aby nigdy nie spoczął w tych wyzwaniach i sił, i żeby sił mu zawsze starczało. Pierwsza przewodnicząca Parlamentu Europejskiego, Simone Weil, więźniarka o numerze 78651, przeżyła Auschwitz i przekuła
swoje cierpienia w służbę. Jej życie przypomina nam, że neutralność pomaga tylko złu, a nigdy dobru. Taką moralną postawę Parlament Europejski powinien niezłomnie zachowywać, niech zawsze służy dobru. Po to jest ta nagroda, wiążąca osobisty los, dzieło życia i przesłanie dla ludzkości jej patrona z ideałami, którym Parlament Europejski ma ambicje dzisiaj służyć. Proszę panią przewodniczącą Robertę Mecolę o jej przyjęcie. Chciałbym zakończyć projekt projekcją filmu "Wystąpienia Jana Karskiego", które weszło do historii jako drugi grzech pierworodny. Mówiło o tym, czym się kończy brak reakcji na zło. I wygodna postawa. Wierzę, że nigdy nie będzie to postawą Parlamentu Europejskiego. Waldemar Piasecki.
Mówca 2pl
Dziękuję bardzo.
Mówca 3en
Drugie grzech pierworodny zostało popełnione przez ludzkość. Czy to przez działanie, zaniechanie, samonarzucającą się ignorancję, obojętność, własny interes, hipokryzję czy bezduszne racjonalizowanie – ten grzech będzie prześladować ludzkość aż do końca czasów. To mnie prześladuje, i chcę, żeby tak było.
Mówca 1pl
Szanowni Państwo, w tym momencie dotarliśmy do kulminacyjnego punktu naszej uroczystości. Pozwolą Państwo, że przedstawię i zaproszę osoby wręczające atrybuty nagrody. Zapraszam pana Andrzeja Seweryna, członka Honorowego Towarzystwa Jana Karskiego, który wręczy statuetkę. Orła Karskiego. Zapraszam pana Andrzeja Poczobuta, również członka Honorowego Towarzystwa, który wręczy dyplom oraz zapraszam Jerzego Koziereckiego, stryjecznego wnuka naszego bohatera, który wręczy fotografię. A na scenę zapraszam panią przewodniczącą Robertę Mecolę.
Mówca 2pl
Dyplom panu Andrzejowi.
Mówca 1pl
Dziękuję bardzo. I poproszę panią przewodniczącą o mowę akceptacyjną.
Mówca 4en
Bardzo dziękuję, dziękuję. Koleżanki i koledzy, ambasadorowie, panie i panowie, to wielki zaszczyt przyjąć w imieniu Parlamentu Europejskiego nagrodę Jan Karski Eagle Award. Czuję się zaszczycony, że mogę być częścią tak prestiżowej listy laureatów. W imieniu wszystkich moich kolegów i koleżanek w Parlamencie Europejskim, dziękuję bardzo. Niewiele krajów zrobiło tyle, aby zbudować Europę, co Polska i jej dzielni synowie i córki. Europa nigdy nie zapomni ich poświęceń, i słusznie jest, że dziś tutaj, w tym pięknym mieście, celebrujemy europejską demokrację. Wypełnimy zaszczytną odpowiedzialność, którą powierzacie nam dzisiaj. Wczoraj miałem zaszczyt złożyć wieniec na grobie Nieznanego Żołnierza. Refleksja nad wszystkimi, którzy oddali życie za wolność, oraz nad tymi, których niestety pani/pan utraciła/utraciliście. I w tym momencie pomyślałem o Janie Karskim i o tym, co musiał nieść. Był to żywot niespotykanego męstwa i moralności. Patriota oddany niepodległości Polski oraz duszy Europy, który przeciwstawił się złu i wznieść światło prawdy. Jan Karski rozumiał, że aby odwaga i dobroć zwyciężyły nad strachem i tyranią, musimy stanąć przy naszych wartościach i wzajemnie się wspierać, zwłaszcza wtedy, gdy jest to najtrudniejsze. Bo właśnie wtedy to się liczy najbardziej. I w tych trudnych czasach jego słowa rozbrzmiewają. Zaangażowanie, wspólna ludzkość ludzi, a nie władza rządów, jest jedyną prawdziwą obrończynią praw człowieka. To misja, którą współczesny Janowi Karskiemu, Josef Rettinger, wcielił w życie zaledwie kilka lat po zakończeniu wojny, pomagając założyć Radę Europy, pierwszą z wielu europejskich instytucji, które obecnie tworzą konstelację. Dzisiaj Parlament Europejski z dumą realizuje wizję Jana Karskiego i Josefa Rettingera dotyczącą Europy opartej na pokoju i demokracji. Budujemy wspólnotę wartości, w której bronione są wolność, godność i solidarność. Gdzie życie mieszkańców, od Porto po Poznań, jest wzbogacane i ulepszane dzięki posłom do Parlamentu Europejskiego. którzy niezmordowanie współpracują z parlamentami narodowymi, takimi jak
Senat, aby połączyć Europejczyków z Europą. Mam zaszczyt współpracować z tyloma wspaniałymi polskimi kolegami i ciągle jestem pod wrażeniem ich umiejętności doprowadzania spraw do końca, nawet gdy wydaje się to niemożliwe. Wspólnie urzeczywistniamy marzenie bezgłośnych pokoleń, które pragnęły Europy, w której każdy głos jest słyszany i może kształtować naszą przyszłość. A teraz, tutaj w ojczyźnie Jana Karskiego, obiecuję państwu co następuje: będziemy nadal pracować, nieustraszenie i niestrudzenie, aby uczynić tę europejską marzenie rzeczywistością dla ludzi w całej naszej Unii. Bo przecież, jak nauczył nas profesor Karski, samo bycie świadkiem to za mało. Musimy bronić tego, co słuszne. Tę samą obietnicę złożyliśmy panu, drogi Andrzeju. Przez pięć długich lat był pan więziony za to, że przeciwstawiał się uciskowi. W ubiegłym roku nasz Parlament przyznał panu Nagrodę Sacharowa za wolność myśli, gdy pan jeszcze był za kratami. W tym roku cała Europa cieszyła się, kiedy przekroczyliście polską granicę, wkraczając w wolność. I było to takim zaszczytem, że mogłem Panią/Pana powitać w naszym Parlamencie jako wolną osobę, a wkrótce potem przypomniał/a nam Pani/Pan, że nawet więzienne mury nie są w stanie uciszyć prawdy. Pańska odwaga niesie dalej dziedzictwo Jana Karskiego i wzywa nas, byśmy nadal bronili naszej demokratycznej przyszłości. Wczoraj omawiałem tę przyszłość ze studentami Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie; było inspirujące usłyszeć ich marzenia i pomysły dotyczące naszego kontynentu. Ci młodzi ludzie nigdy nie doświadczyli okropności, które obserwował profesor Karski. Mogą cieszyć się wolnością podróżowania bez granic, budowania bez ograniczeń, upadku i wiedzy, że są wspierani. To właśnie to, co Europa może dać, i co musimy chronić. Ich pokolenie napisze następny rozdział Europy. Dlatego to od nas zależy, aby zapewnić im sukces w kraju, dlatego upraszczamy przepisy i łączymy rynki, aby ludzie mogli innowować. A firmy mogą się rozwijać na naszym kontynencie. Dysponujemy talentem, pomysłami i zasobami, a Polska udowadnia to każdego dnia.
To nie jest zaskoczenie. Nie można mówić o Europie, nie mówiąc o Polsce. W 1989 roku Solidarność zapaliła pochodnię demokracji za Żelazną Kurtyną. W 2004 roku, kiedy Polska dołączyła do europejskiej rodziny, ostatecznie odpowiedzieliśmy na apel papieża Jana Pawła II, który został skierowany w naszym domu, aby Europa oddychała obydwoma płucami. W naszym Parlamencie intelektualiści tacy jak Bronisław Geremek przeformułowali sposób, w jaki Europa myśli o sobie. A mój poprzednik, profesor Jerzy Buzek, został pierwszym członkiem z kraju postsowieckiego, który przewodniczył naszemu Parlamentowi. Teraz, gdy rosyjska nielegalna wojna w Ukrainie nadal zagraża naszemu wschodniemu skrzydłu, Polska ponownie prowadzi obronę naszego sposobu życia. Europa jest z wami, razem musimy nadal wspierać Ukrainę. W jej walce o wolność i demokrację. Przeciwko rosyjskiej agresji. Ponad 80 lat temu Jan Karski ryzykował tu, w Polsce, swoje życie dla tej samej wolności. On również ostrzegał świat przed Holocaustem. Najciemniejszym następstwem antysemityzmu. Tragicznie, w momencie gdy nasza wolność ponownie jest zagrożona, znowu wzrasta także zło antysemityzmu. Tym razem musimy na to odpowiedzieć zdecydowanymi działaniami, i powtarzam to zobowiązanie, które złożyłem podczas ubiegłorocznej uroczystości upamiętniającej Jad Waszem: Parlament Europejski nigdy nie zrezygnuje z walki z tym starym złem. A ono rośnie. Na naszych ulicach, na naszych kampusach i w internecie. Nasza determinacja, by to pokonać, musi dorównywać skali wyzwania, a Parlament Europejski zawsze będzie na czele tej walki. W zeszłym miesiącu nasz Parlament przywitał Omriego, który przez 738 dni był zakładnikiem terrorystycznej grupy Hamas po 7 października. Nie możemy odwracać wzroku od takiej grozy. Nasz Unia została zbudowana na popiołach Holokaustu. I w imieniu Jana Karskiego oraz każdej ofiary tamtych okropnych lat musimy nadal mówić, bo bycie antysemitą to bycie antyeuropejskim. I tego nigdy nie można zaakceptować. Nigdy tego nie zaakceptujemy. Jestem przewodniczącym Izby, jak powiedział pan Andrzej, którą niegdyś kierowała Simon Weil, sama ocalała z Auschwitz, więc nasze zaangażowanie jest zarówno osobiste, jak i instytucjonalne.
Możecie więc liczyć na to, że Parlament Europejski będzie nadal zabiegać o prawdę, sprawiedliwość i demokrację. Łączenie ludzi, aby stworzyć wspólną europejską rzeczywistość. I lepszą przyszłość dla wszystkich. To misja, o której wiem, że Jan Karski byłby dumny, dlatego ta nagroda tak wiele dla nas znaczy i będziemy ją kontynuować w jego duchu.
Mówca 4pl
Dziękuję.
Mówca 1en
Dzień dobry, szanowni państwo, drodzy przedstawiciele mediów, witam na konferencji prasowej dotyczącej wspólnych wniosków Rady ds. Wymiaru Sprawiedliwości posiedzenie ministrów, które odbyło się w ramach Ministerialnego Forum UE-Zachodni Bałkany ds. Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych tutaj w Budvie. Na dzisiejszej konferencji prasowej wystąpią minister sprawiedliwości Czarnogóry, Bojan Božović, minister sprawiedliwości, spraw wewnętrznych i migracji Irlandii, Jimo Callaghan, oraz komisarz UE ds. sprawiedliwości, Michael McGrath.
Mówca 2hr
Dzień dobry, panie i panowie, drodzy przedstawiciele mediów, witam na konferencji prasowej dotyczącej wspólnych wniosków z posiedzenia ministrów sprawiedliwości, które odbyło się w ramach Szczytu UE-Zachodnie Bałkany, a mianowicie Forum Ministerialnego ds. Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych. Na dzisiejszej konferencji prasowej wysłuchamy oświadczeń ministra sprawiedliwości Czarnogóry, pana Bojana Božovicia, ministra sprawiedliwości, równości i reformy prawnej Irlandii, pana Jima Callaghana, oraz europejskiego komisarza ds. sprawiedliwości, pana Michaela McGratha.
Mówca 1en
Po ich wstępnych uwagach czas na wasze pytania.
Mówca 2hr
Po ich wystąpieniach otwarcia udostępnimy głos do zadawania pytań.
Mówca 1en
A teraz proszę. Minister Božović, proszę. Proszę do głosu.